Cześć,
Wypad do Kołobrzegu już za nami! Napisać, że dużo się działo to tak jakby nic nie napisać, ale po kolei… 😊
Naszą weekendową wyprawę zaczęliśmy od zwiedzenia starówki z przewodnikiem. Mnóstwo wiedzy i ciekawostek historycznych choćby pochodzenie płyt granitowych na chodnikach, które znajdują się również w Szczecinie. Zobaczyliśmy majestatyczną bazylikę, ratusz miejski, twarz Jakuba Adebara, której dotknięcie spełnia życzenia czy chociażby wyjątkowe drzewo araukaria chilijska.
Następnie dotarliśmy do Muzeum Oręża Wojska Polskiego, gdzie zwiedzaliśmy niesamowite militaria: armaty, statyki, mundury, samochody czołgi i samoloty. Wszyscy byliśmy zachwyceni. Takie miejsca są bardzo ważne w budowaniu postaw patriotycznych naszych dzieci. Pokazują historię w bardzo atrakcyjny sposób i jednocześnie są niesamowitą lekcją pamięci, że wolność którą mamy nie jest dana raz na zawsze i że nasi przodkowie przelewali za nią krew, czego my współcześni często nie doceniamy.
Po zwiedzaniu przyszedł czas na małe co nieco i wizytę w kawiarni 😊 Następnie udaliśmy do ośrodka, gdzie z grubej rury wjechała integracja, zabawy oraz planszówki (gra SPLENDOR szczególnie przypadła nam do gustu). Następnie wjechała pizza i przyszedł czas na gwóźdź programu: wieczorne plażowanie! Co tam, że zimno, że listopad, że wiatr. Najważniejsze, że były grabki, foremki, łopatki, piłki i cała masa innych gadżetów😁 Nie ma bowiem złej pogody, są tylko źle ubrani ludzie, a my wszyscy byliśmy perfekcyjnie przygotowani do akcji.
Dzień zakończyliśmy późnym wieczorem kolejną porcją zabaw, gier i szczerej przyjemności z faktu, że byliśmy razem.
Dzień II to śniadanie i szybki wypad na pobliski plac zabaw, powrót na kawę/kakao i ciacho, aby ok. 11 wyruszyć do portu w Kołobrzegu. Znowu były zabawy w piasku, zwiedzanie portu czy wejście na latarnię morską.
To był naprawdę dobrze spędzony czas.
Na koniec kilka słów ode mnie:
❤️po raz kolejny pojawili się dziadkowie. 3 pokolenia w jednym miejscu to naprawdę cos wyjątkowego i jeśli macie możliwość zabierajcie tez ze sobą dziadków na wypady KT. Oni świetnie odnajdują się w naszej ekipie.
❤️tym razem było też sporo 3-4 latków na pokładzie. Jeżeli drogi tato wahasz się, czy Twoje dziecko sobie poradzi, nie myśl za dużo tylko spróbuj. Jedynie czym ryzykujesz to tym, że będziesz się świetnie bawił ze swoim dzieckiem w tatowo-dzieciowym gronie.
3 majcie się Panowie i do zobaczenia już wkrótce, bo szykuje dla Was cos extra na Mikołajki 😊
Tomek








































